


Cześć
Nazywam się Bartosz Cebula, a to jest blog Interdyscyplinarnego Studia Projektowego. W skrócie ISP 🙂
Brzmi jak nazwa z pieczątką? Może. Ale w praktyce to po prostu moje miejsce do roboty. Pracownia, warsztat, bałagan twórczy — zależy, o której godzinie wejdziesz. Nie agencja, nie „zespół ekspertów”, nie „kompleksowe rozwiązania”. W Studio ISP robię rzeczy. Czasem piękne, czasem wściekłe, czasem dziwne, czasem po prostu potrzebne.
Maluję, rysuję i robię linoryty. Projektuję książki i katalogi. Robię strony i aplikacje. Czasem meble. Zajmuję się konserwacją zabytków, bo stare rzeczy mają duszę, której nowe dopiero szukają. Kolekcjonuję sztukę i jeżdżę na motocyklu.
Mieszkam na zmianę w Polsce i w Tajlandii, więc często zmieniam perspektywę. Raz siedzę w ciszy pracowni, a innym razem ląduję w mieście, które buczy jak transformator. Dzięki temu patrzę na kulturę, projektowanie i sztukę bez jednego stałego filtra. Nie z pozycji sędziego — raczej jak gość, który się przygląda i notuje.
Ten blog jest właśnie o tym.
Będę tu wrzucał zapiski z wystaw i warsztatów. Kulisy projektów — tych artystycznych i tych użytkowych. Historie z konserwacji, które uczą cierpliwości. Rzeczy z cyfrowego świata: aplikacje, gry, pomysły, prototypy. A czasem zwykłe myśli: co działa, co nie działa, co mnie kręci, a co jest tylko hałasem.
Bez moralizowania. Bez instrukcji „jak żyć”. Bez marketingowej waty. To mój pierwszy blog, więc pewnie będzie się formował w biegu. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Zapraszam do czytania.
